Western – fałszywy obraz
Publika w latach 70-tych z zapartym tchem śledziła rozwój losów bohatera każdego kolejnego bohatera westernów, których powstawało w tamtym okresie bardzo dużo. Niewielu jednak widzów z tamtego czasu raziła w oczy fikcja przedstawiana na srebrnym ekranie. Prawdziwy Dziki Zachód bardzo odbiegał od tego, co pokazywano ludziom w kolejnych, wtórnych filmach.
Wystarczy spojrzeć na samo znaczenie słowa kowboj. W dosłownym tłumaczeniu jest to “chłopiec od krów” w każdym jednak westernie był on przedstawiany jako bojownik, walczący o słuszną sprawę z lokalnym złym bohaterem, za którym stała cała siatka pomniejszych złych bohaterów. Dodatkowe przedstawianie nieudolności organów sprawiedliwości jeszcze bardziej odbierało takiemu filmowi całą realistykę.
Wraz jednak z rozwojem kina a co za tym idzie innymi gustami publiczności, kolejnych okresów western odchodził w zapomnienie. W chwili obecnej nikogo już nie dziwi fakt, że kiepsko zrealizowane filmy z powielanym schematem nie zdobywają popularności. Dlatego tym bardziej dziwi fakt dawnej popularności westernów.